• dowód osobisty
  • porady

Najdziwniejsze historie z pozostawieniem dowodu osobistego

W ramach konkursu nieskradzione.pl, przeprowadzonego na antenie radiowej Trójki, słuchacze zostali poproszeni o podzielenie się najdziwniejszymi historiami, związanymi z pozostawieniem dowodu osobistego.

Poniżej prezentujemy odpowiedzi laureatów – najbardziej kuriozalne sytuacje, w których żądano pozostawienia dowodu w zastaw. Przypomnijmy, że niezależnie od okoliczności, takie żądanie jest niezgodne z prawem i może mieć poważne konsekwencje dla osoby, która dokument zostawi.

Najdziwniejsze miejsca, w których poproszono mnie o pozostawienie dowodu w zastaw

  • W zastaw w punkcie skupu złomu – nie wiadomo dlaczego
  • U psiego fryzjera – bo sam pies najwyraźniej nie wystarczył
  • U lakiernika – bo była obawa, że właściciel starego Malucha go nie odbierze
  • Na oddziale położniczym - by mąż mógł odwiedzić swoją żonę w szpitalu
  • W sklepie z ekskluzywnymi garniturami - aby klient nie uciekł z przebieralni
  • W wypożyczalni latawców – aby wypożyczający nie odleciał razem z latawcem

Morał nie taki śmieszny

Śmieszne? Zapewne. Natomiast bohaterom tych historii nie byłoby do śmiechu, gdyby ich dane osobowe zostały wykorzystane w sposób niezgodny z prawem, np. do zaciągnięcia kredytu, podpisania fikcyjnej umowy, czy zakupu abonamentu telefonicznego. Tym bardziej, że o czekających ich kłopotach dowiedzieliby się dopiero od komornika lub firmy windykacyjnej.

Jeśli powyższe sytuacje wydają Ci się znajome i ktoś w przeszłości przyjmował Twój dowód w depozyt – nie ryzykuj. Pobierz bezpłatny raport BIK i sprawdź, czy nie ciąży na Tobie kredyt, o którym nie wiesz. Dodatkowo zyskasz możliwość błyskawicznego zastrzeżenia dowodu osobistego online, na wypadek kradzieży lub utraty dokumentu.

Fakty i liczby

20 tys. zł

Taką kwotę najczęściej próbują wypłacić z banku oszuści posługujący się metodą na tzw. słupa.


Znasz historię swojego dowodu?

Sprawdź

ZOBACZ RÓWNIEŻ